MATEMATYKA:
Prof. Gutowski: „Do zapamiętania na zawsze! Czyli do końca przyszłego semestru.”
Prof. Nowakowski: „…żeby tak było, tak musi być.”
Prof. Nowakowski pisze na tablicy, ucząc nas poprawnej pisowni słowa ‘macierz’ i tłumacząc, dlaczego jest to tak ważne: „Proszę to przeczytać: ‘RĄP’. No i tak ludzie mi piszą na egzaminach…” [chodzi o ‘romb’ rzecz jasna:D]
Prof. Nowakowski: „…I dziewczyny z SGH są na Połowinkach podrywane przez chłopaków z polibudy w następujący sposób: ‘Dzieliliście już przez macierze?’”
Prof. Nowakowski: „…bo na Połowinki przychodzą chłopaki z politechniki…”
Prof. Nowakowski: „Komputery by się chyba załamały, gdyby miały się uczyć w systemie 10-kowym.”
HISZPAŃSKI:
Piotrek&Gregorio: „No hay NADIE en la nevera y el problema es que van a venir algunos amigos y no tenemos NADIE para comer.”
Prof. Zarzycka: “Si, entiendo, pero no se como se lo dice…”
Ew: „El ryś?”
Prof. Zarzycka: „?Puedes buscar el ryś en tu diccionario?”
Prof. Zarzycka: „!Hazte mas pequeno, por favor!”
Marta: “Como casi todos no son casados, es muy dificil decir quien se casara antes y PORQUE.”
Obrazek w książce: “Voy al dentisto. Tengo un
dolor de dientes horrible.” Mamy wyrazić nasze uczucia.
Moja grupa z hiszpańskiego: „!Que los pierdas todos!”
Obrazek w książce, a na obrazku facet mówi koledze, że leci na wakacje na
Hawaje. Znowu mamy wyrazić nasze uczucia.
Moja grupa z hiszpańskiego: „!Que te den!”, ewentualnie: „!Que tu avion se
caiga!”
Prof. Zarzycka:
„Ustedes son malos…”
ANGIELSKI:
Łukasz: “Glacier is the biggest possible piece of ice.”
Prof. Popielicka: “Na przykład Tuesdays are awful with you all because you are so flamboyant, rozćwierkani i nie do kontroli.”
Prof. Popielicka: “GRZEGORZ’S opinion…”:P:P:P
Michał miał problem z wypowiedzeniem ‘octopus’, więc się poddał i mówił ‘this creature’:D
Michał (newsy na zajęciach): „A 6-legged octopus was discovered recently…Octopus Henry.”
Prof. Popielicka: “…then it’s a handicapped octopus.” :D
Ktoś: “…a company makes moneys.”
Chris: “I RECKON.”
Ktoś w madziaka grupie: ‘…arrange a meeting’, czytane jako ‘ORĄĄĄĄNŻ a meeting”:D
Ktoś w madziaka grupie: ‘facilitator’, przetłumaczone jako ‘umożliwiacz”:D
Ktoś w madziaka grupie: ‘timekeeper’, przetłumaczone jako ‘czasowspomagacz’:D
Na tablicy prof. Popielicka napisała ‘a pitch of voice’. Ew (bez okularów) czyta i z wyrzutem do Kasi: „Co to jest PITOH?!”
Prof. Popielicka: „Geniouses are rather rare and awful to bear.”
Prof. Popielicka (nie mogąc sobie przypomnieć nazwiska): “Michał, The Whatever.”
Kamila mówi, mówi, mówi…w końcu patrzy się z wyrzutem na prof. Popielicką i tekst: „Do you understand at all?!”
Prof. Popielicka: „Who is in favor
of opinion number two?”
Nikt się nie zgłasza.
Prof. Popielicka: „Could you somehow try to be?”
INNE:
Ew: „Mam gdzieś włosa koło nosa.”
Aguś (o propozycji masażu): „Madź, ale KOMU bardziej ufasz?!” (i Madź, ze łzami w oczach, wyciąga rękę w kierunku Agi…;])
(z Szymon Majewski Show, Romowy w Tłoku) Danusia
Hojarska: „Jak mi pan, panie Szymonie, w tej chwili nie włączy mikrofonu, to ja
mu zaraz tak przegryzę aortę, że ja nie mogę!!!”
Tusk: „No, Szymooon, co Ty robisz?! Ona jak się na stołówce mięso skończyło, to
kucharce tak przegryzła!!!”
(z Szymon Majewski Show, Romowy w Tłoku) Nelly Rokita: „A wszystkie panie witam i ściskam tam, gdzie lubię najbardziej.”
(z Szymon Majewski Show, Romowy w Tłoku) Danusia Hojarska: „Lepper jest wieczny, jak ospa i jest jak kotlet w naszym barze mięsnym – nie wiadomo, co jest w środku, ale i tak nikt nie może bez niego żyć!”
(z Szymon Majewski Show, Romowy w Tłoku) Donald Numer Dwa do płaczącego Donalda Numer Jeden: „Polityka jest jak kuchnia śródziemnomorska – zawsze znajdzie się jakiś mięczak.”
(z Szymon Majewski Show, Romowy w Tłoku) Lepper do Edzi (bo Edzia wali głową Kasi o stół): „Edzia, przestań!!! Ten stół kosztował tyle, ile sfałszowanie wyborów w Rosji, a Ty go rysujesz zebami Kasi!”
MAKROEKONOMIA:
Prof. Czarny: „Po wykładzie przyczynię się do wzrostu dobrobytu społeczeństwa i pójdę do „Jajka” i wydam 15zł, a co!”
Prof. Czarny: „”Jajko” jest na poziomie zero, na poziomie GRUNTU.”
Prof. Czarny: „… był znany, może dlatego, że jego ojciec miał na imię Abram, a to rzadko spotykane imię.”
Prof. Czarny: „Jakbym był źle słyszany, to wezmę tę pałę tam schowaną…” [o mikrofonie]
SOCJOLOGIA:
Prof. Towalski: „I tu rodzi się poważny problem…
komu pierwszemu pęknie gumka…”
Sala w śmiech.
Prof. Towalski: „Gumka od majtek…”
Ktoś: „No, ja to policji całym sercem na przykład
nie kocham…”
Prof. Towalski: „A co panu takiego złego w życiu policja zrobiła?!”
Ktoś: „No, trochę mi zrobiła.”
Ktoś [o zachowaniach bezwiednych zgodnych z
kontrolą społeczną]: „No na przykład siedzimy w towarzystwie i nie puszczamy
bąków.”
Sala w śmiech.
Ktoś: „No, ale takich cichaczem, że się inni nie zorientują.”
PRAWO:
Prof. Kotowska: „Po co idziemy do hotelu? Żeby się przespać!!! …Na noc…”
FINANSE:
Prof. Ostaszewski: „Świat jest na 89. miejscu na świecie.”
Prof. Ostaszewski (BARDZO zaaferowany): „A gdzie jest Polska?!” Zmienia tabele, idąc miejsca w dół. „Nie ma! Nie ma! Nie ma! Nie ma! JEEEEEEEST!!!!!!!!”
FRANCUSKI:
Prof. Sawicka (o Oli Nowakiewicz): „Olena Wałkiewicz.”
MATEMATYKA:
Bardzo trudno było przeczytać, co jest napisane na tablicy, więc ja i Krzysztof próbowaliśmy sobie to ułatwić poprzed zastosowanie dwóch par okularów na raz. Pomogło:)
Prof. Nowakowski: „Banach udowodnił, że jest twórcą twierdzenia o kanapce.”
ANGIELSKI:
Michał: “I’m tired, I don’t know
how.”
Prof. Popielicka: “Przesilenie
zimowo-wiosenne. I
can’t translate it into English. Some kind of a syndrome…”
Kamila się pyta o wyrażenie. Chris odpowiada.
Prof. Popielicka olewa i pisze coś innego na tablicy.
Chris (o swojej propozycji): „To jest dobre!!! You can say so!!!”
Prof. Popielicka: “Chris, you have a
lot to compensate for, so – make it up now.”
Chris: “I? WHY?”
Prof. Popielicka: „Don’t speak back!”
Ludzie się wypowiadają. Grzesiek kończy mówić.
Chris się zgłasza.
Prof. Popielicka (do
wszystkich): „…your opinion…with which so strongly disagrees Chris.”
INNE:
Madź: „Trajkoteria lotu.”
Ew (o myśliwym) : „Polowniczy.”
Tomek: „Teściowy.”
Ew (wtf): „Jak się nazywa samochód na kółkach?”
Dorota (krojąc jedno z ciast, na którym jest
kontur twarzy mężczyzny – na drugim jest kobiety): „Najpierw faceta kroimy.”
Ew: „Why?”
Dorota: „Bo facet to świnia!”
MAKROEKONOMIA:
Prof. Czarny: „Przemy-Z-ł.”
Prof. Czarny: „Sze-Z-naście.”
Prof. Czarny mówi…
Ew usłyszala: „W naszym uproszczonym pudelku…” [miało być
„modelu…”]
ANGIELSKI:
Ew: “Do we have to refer to the
books while preparing for the test?”
Prof. Popielicka: “Yes, because you always do that…Yesss, do refer to this Book
of Wisdom…”
Prof. Popielicka (do Chrisa): “STOP CLICKING!!!”
Prof. Popielicka: „Why is
(something) a session?”
Ew: “Why not?”
Prof. Popielicka: “W języku owczym…” [=obcym]
Prof. Popielicka (próbując się przebić wśród 15 osób głośno rozmawiających): “MEEEE! NOW MEEE!”
Michał wyraża jakiś pogląd. Prof. Popielicka pisze
na tablicy.
Prof. Popielicka: „Are
you done yet? Okay. Homework…”
Chris się przed dłuższy czas produkuje. W tle
słychać zrozpaczoną Kamilę: „O czym on mówi?!” i podobne głosy:D
Prof. Popielicka: „Don’t try to be so sophisticated. We’re just simply trying
to understand you.”
Prof. Popielicka: “Łukasz, how about your own words? I can still read it. I am still literate.”
Prof. Popielicka: “Chris, I beg you, stop! (pokazuje ławkę na środku sali) Stop or you will sit here and enjoy a splendid isolation and talk to yourself.”
MATEMATYKA:
Prof. Nowakowski: „…r już nie jest koralikiem, kuleczką, jak E, to już jest KULA!”
ANGIELSKI:
Prof. Popielicka: "…Informacja zostanie zamieszczona w trybie późniejszym na prześcieradle na Auli Spadochronowej…”
Kamila czyta „podanie” z CEMSu o jakimś wykładzie:
„propagowanie idei…”
Ew: „Boże, kto tak w ogóle pisze?!”
Krys: „Dobrze, że nie napisali ‘krzewienie’…”
Prof. Popielicka: „…ratlerek, taki mały piesek, bo, proszę Państwa, to rattle means grzechotać, a pinczerek to takie trochę większe od ratlerka that is unable to bite you because its jaws are too small, so it pinches you. I idzie taka Pani z pinczerkiem i nawet nie wie, z czym idzie!”
FINANSE:
Prof. Komorowski: „Jakie cechy ma ekonomista?”
Jędrek: „Jest przystojny.”
Prof. Komorowski: „…cywilizacja, obowiązująca w stosunkach gospodarczych w Polsce…”
Prof. Komorowski: „…mafiosi na Wall Street.”
Prof. Komorowski: „Fałszywym atrybutem faceta są spodnie.”
Prof. Komorowski: „W Rzeszowie trzymają wszystkich w garści.”
Prof. Komorowski: „Niezawisłość im w kieszeni siedzi!”
Prof. Komorowski: „…bo byłem w tym naszym Saturnie i jestem zmęczony.”
Prof. Komorowski: „o co chodzi?? Bo jakiś głos usłyszałem…”
Prof. Komorowski: „…bagno w finansach publicznych.”
Prof. Komorowski: „Byłem vice prezesem Legii Gdańsk. Społecznie, oczywiście.”
Prof. Komorowski: „…projekt ustawy jest teraz przygotowywany przez Teresę, no, jak ona się nazywa? Tereska! No jaka Tereska?!”
Prof. Komorowski: „…i się śmiałem, ale to wcale nie jest śmieszne!”
Prof. Komorowski (po 1,5h wykładu o niczym): „Ja nie chcę Was zanudzać, ale…”
Prof. Komorowski: „…ze łba mi wyleciało.”
Prof. Komorowski: „To ja to tak po chłopsku powiem.”
Prof. Komorowski: „Państwo rżnie obywatela, to obywatel rżnie państwo.”
Prof. Komorowski: „Kapujecie?!”
Prof. Komorowski: „…bo się facet napalił na słońce w Egipcie!!!”
Prof. Komorowski: „Te problemy można analizować na zasadzie kury i jaja.”
Prof. Komorowski: „…bo Państwo budzą szacunek.”
Prof. Komorowski: „…i ta babcia inwestuje na giełdzie!”
INNE:
(z Szymon Majewski Show, Romowy w Tłoku): Pani była
Prezydentowa Kwaśniewska prowadzi ‘Rozmowy w Tłoku’ i czyta listy od widzów:
„Co ja mam robić? Ślub za dwa dni, a ja nie posiadam welonu! Czy w związku z
tym mogę założyć moskitierę?”
I odpowiedź Pani byłej Prezydentowej Kwaśniewskiej: "Oczywiście, że tak!
Ale pod żadnym względem, jeśli na ślub zostały zaproszone jakiekolwiek owady -
ponieważ mogłoby to je urazić."
(z Szymon Majewski Show, Romowy w Tłoku): Doda się żali, że nikt jej nie chce sprzedać mieszkania w centrum Warszawy: „Ja niedługo z tego wszystkiego napiszę książkę Żeromskiego ‘Dody bezdomne’!”
Wójcik, Michaś i Ew na Placu Solnym idą i rozmawiają o operacji nosa. Wójcik: „No i musieli mi po 5 dniach wyjąć tampon, bo bardzo krwawiłam!” I Michaś na nas krzyczał, żebyśmy się zamknęły, a nie tak publicznie o tamponach:P
(z „Nieodebranego połączenia”): Koleś do jakiejś laski: „Stop thinking too much. It makes you look riddiculous.”
Madź (mając na myśli CICHOBIEŻKI): „Ciapciaki?”
Madź (mając na myśli King Konga): „GODŻILLA” (tak, tam jest ‘dż’:P)
Madź (mówiąc o autyzmie): „Autentyzm.”
Większość dzisiejszych tekstów jest ze spaceru z Michasiem w Parku Szczytnickim:)
Ew: "Buba, moja koleżanka, została tu do wody
wrzucona."
Michaś (patrząc się na zasyfioną, płytką wodę): „I co? Jej ciało dalej tu
leży?”
Michaś: „Ewa, jesteś nienormalna.”
Ew: „I know!”
Ew o chirurgu: „Wziął mnie. Coś ze mną robił. A potem z jakimś dzieckiem.”
Ew, wtrącenie do kawału: „Co Ty k**** wieśniak pier******?!”
O Michasiu na PWr: „Freaky!”
Mój sen o Tomku Kammelu i Kasi Niezgodzie. Nie będę przytaczać;)
Ew: „Co Ty zrobiłeś z fistaszkami?”
Michaś: „No, wyrzuciłem, bo miały przyjść wiewiórki, ale włączyłaś
ultradźwięki…”
Ew: „Jak poszedłeś, to się tak dziwnie czułam,
stojąc i śmiejąc się do komórki…”
Michaś: „Bo dziwnie wyglądałaś, stojąc i śmiejąc się do komórki, nie trzymając
jej nawet przy uchu i z nikim nie rozmawiając!”
Ew: „Bo kaman o te takie programy, w których się
opowiada, że coś mi kiedyś odgryzło nogę, ale żyję!...”
Michaś: „No i co? Ty tam byłaś? Komar wypił mi pół krwi, ale mu uciekłam! Już
mnie łapał za włosy, ale szczęśliwym trafem przeżyłam i jestem tu z wami, żeby
opowiedzieć wam tę historię!”
Ew (opowiadając o jaszczurce): „Na pustyni nas zaatakowała taaaaaaaaaaaaaaaaaaka anakonda, jak jeździłyśmy na kładach.”
Michaś: „O, patrz, te psy wchodzą do wody się kąpać! Może znajdą Bubę?”
Ew: „O, patrz, wiewiórka! A nie, to pies…”
Ew: „Ja jestem umysłowo chora, ale nie szkodzi.”
Michaś: „Ew, te muszki się kumulują wokół Twojej
głowy…”
Ew: „Bo ładnie pachną, bo przed chwilą myłam.”
Michaś: „Nie ma to jak znać swoją wartość – muchy do Ciebie lecą, bo ładnie
pachnie…”
Michaś: „Poczekaj, bo muszek nie mogę przetrawić!”
Michaś (pokazując na psa): „Patrz, biegnie Twoja wiewiórka…”
Michaś: „Cip, cip, cip, cip – a nie, to tak się
nie mówi do wiewiórek…”
Ew: „Myślałam, że powiedziałeś do wielorybów, ale mój intelekt mi
podpowiedział, że chodzi o wiewiórki!”
Wójcik: „Zakrwawiony wielbłąd, tfu, wieloryb.”
Wójcik opowiadała ostatnio historię o jej znajomych, którzy mieli agroturystykę i m.in. wielbłąda:D I raz ten wielbłąd sobie chodził, chodził, chodził i niestety wpadł DO SZAMBA. Straż pożarna musiała przyjechać i go wyciągać:D
MATEMATYKA:
Prof. Gutowski: „No to dobra. Znaczy niedobrze. Dobrze.”
Prof. Gutowski (po dziesięciokrotnej pomyłce): „Ja wiem, co ma wyjść, więc się tak nie denerwuję przy liczeniu…”
Prof. Gutowski: „Niech będzie funkcja gie jak Grażynka.”
Prof. Gutowski: „I to się nazywa hesjan funkcji grażynka w przedziale Q.”
Prof. Gutowski postanowił nam wyjaśnić istotę gradientów – po co są, co to jest gradient zerowy itd. Otóż jak człowiek się wspina na górę, to wektory mu wskazują drogę – ma iść do góry albo w dół. Natomiast jak człowiek jest na samej górze, no to nie wie co ma teraz robić, czy iść w prawo, czy w lewo, nie wie. Ale Stwórca go nie zostawi samego. No bo człowiek się zaczyna modlić i wołać do Stwórcy, prosi o wektor! No ale Stwórca nie może mu dać żadnego normalnego wektora, bo się nie da. Ale nie, Stwórca jets dobry, jak człowiek tak prosi, no to mu ześle coś, żeby nie było, że nie wysłuchał jego próśb. No i zsyła mu wektor zerowy, który nie wskazuje kierunku. KONIEC. FASCYNUJĄCE, PRAWDA?;]
HISZPAŃSKI:
Historia o TOOTHFAIRY w podręczniku o panie, który przychodzi z workiem i wkłada do niego dzieci w prezencie za ząbek u myszki Perez.
Ew: „Conducir las mesas.”
MAKROEKONOMIA:
Prof. Czarny: „Czeba.”
Prof. Czarny: „Popyt wzró-z-ł.”
Prof. Czarny: „Inflacja w Polsce w końcu przyjęła formy cywilizowane.”
Prof. Czarny: „O, kryształowa kulo!”
Prof. Czarny: „Gospodarka jest jak bokserska gruszka, w którą uderza nie bokser, a Los.”
Prof. Czarny: „My-ź-lę sobie, że nie jest łatwo tak przesunąć linię AD. Państwo się pewnie nieźle zaprze nogami, próbując przesunąć linię AD.”
Prof. Czarny: „’Jaka szkoda’ - my-ź-lę sobie.”
Prof. Czarny: „Jeżeli ktoś chce mądrze zabierać głos w gazecie lub na imieninach u cioci, musi dobrze zrozumieć te procesy.”
Prof. Czarny (z przejęciem): „W Hipotezji i Fantazji wytwarza się tylko chleb!!!”
Prof. Czarny: „Kładę folię z napisem ‘gospodarka otwarta’ i kontroluję czas. AHA, nie jest tak źle.”
Prof. Czarny: „Więc bank centralny, niczym wielki odkurzacz, wciąga do swojego wnętrza miliony złotówek.”
Prof. Czarny: „’O! Jakie perfidne pytanie!’ – my-ź-lę sobie.”
Prof. Czarny: „Zajmijcie się państwo teraz jako zbiorowość sami sobą.”
Prof. Czarny: „Mam zamiar rozwiązać państwa rękoma jak najwięcej zadań.”
Prof. Czarny: „No i co ci Castorpowie
z Hamburga zdecydują się kupić w Polsce?”
Ew: „LODY! Koral…”
Prof. Czarny: „No tak, my-ź-lę sobie, kupią sobie lody. A że przebywają w
nadmorskiej mieścinie Rowy, to wynajmą też pewnie kuter i pojadą na wycieczkę,
a to już sporo kosztuje.”
Ew: „No dokładnie. Ale jak to – będą nad morzem i nie skosztują smażonej ryby?”
Prof. Czarny: „No jasne, smażona ryba.”
Ew: „I naszyjnik z bursztynów dla pani Castorp!”
SOCJOLOGIA:
Krzyś: „No, np. Ruch Na Rzecz Wyzwolenia Krasnali Ogrodowych…”
Krzyś: „No, też np. Wyzwolenia 7 Krasnoludków I Królewny Śnieżki. No i cała ta współczesna mitologia.”
Prof. Towalski (do Krzysia): „Ja się już Pana zaczynam bać. Czy Pan ma względem siebie podobne odczucia?”
Ania: „Krzysiu, musisz zmienić leki…”
Krzysiu snuje rozważania o
biznesmenie-wieśniaku, że niby należy do grona biznesmenów, ale co oni sobie o
nim myślą wewnątrz…?
Prof. Towalski: „A tego to się Pan nigdy nie dowie!”
Prof. Towalski: „Strajki strają…”
Prof. Towalski: „Ja jestem specjalistą
od strajków…”
Krzysio: „Często Pan strajkuje?”
MATEMATYKA:
Prof. Nowakowski: „A gdzie czwarty
punkt?!”
Ew (mając na myśli to, że zasłoniła go górna tablica): „Schował się.”
Prof. Nowakowski: „Schował się?!”
HISZPAŃSKI:
Pedrito wysnuwa hipotezę na temat
tego, co się stało, że ktośtam gdzieśtam umarł: „El chico comió muchos
chocolatines y se le pege la boca y murió de sed.”
Prof. Zarzycka: „Pero falta frases de hipótesis…”
Pedrito: „Probablemente.”
Prof. Zarzycka: “Ahora el grupo de
detras…”
Pedrito: „El grupo de retras?!”
Pedrito: „Jak jest sosna po
hiszpańsku?”
Ew y Gregorio: „Pina.”
Pedrito: „A jak jest ananas?”
Ew y Gregorio: „Pina.”
ANGIELSKI:
Ktoś na angielskim w grupie Magdy: „I’m looking for a place where there are a lot of beaches.” – z piękną wymową BYCZYZ
Wojtek (do kogoś, żeby zawołał ewika): „Ej, weź ją zapukaj w głowę.”
Prof. Popielicka: „And
how do you call booths and people working there?”
Giżycko: ”Masakra.”
Prof. Popielicka: “No żesz, no przecież!”
Prof. Popielicka (mówiąc, co będzie na kolokwium): „Boże mój, może my wymyślimy coś innego…?! Tak, czy tak, będą mieli…METODYCY…pff…”
Prof. Popielicka: „Women’s primary role was to give birth to as many children as possible.”
Prof. Popielicka: “NO ŻESZ! NO ŻESZ!’
Prof. Popielicka: „Some of the men move in such a way that they resemble a large animal or something else.”
Prof. Popielicka: “And
Chris wanted to say…Let’s seize the opportunity because it’s not a routine that
you are with us…”
Chris: “Generally, I’ve been listening to what you were saying…”
Prof. Popielicka: “Thank you for
monitoring us!”
Prof. Popielicka: “From
mythology point of view Nike is a…”
Gosia: “…company.”
Prof. Popielicka:
“Chris, if something is false, is it true?”
Chris: “No, it’s probably…false.”
Prof. Popielicka (do Giżycka, która później przyszła, bo zniszczyli jej zdjęcia:( ): “Physical and verbal abuse is what we are doing right now.”
Prof. Popielicka: „At stake – jest na
to taki stary polski zwrot…”
Ew: „…o co kaman.”
Prof. Popielicka: „Siada taki student na egzaminie i wszystko jest big i small, wszyscy mają have i I go, must go, Glasgow.”
Prof. Popielicka:
„Milena, if you were a worker in such a sweatshop, overused, physically and
verbally abused, maltreated, what would you do?”
Milena: “How do you say ‘pochód’?”
Prof. Popielicka: „Parade. You would organise a parade?!”
Prof. Popielicka: “Miliony wietnamskich psów to dokładnie 150zł. Tam nie ma psów, tylko dooonnnngs, waluta.”
INNE:
Ew (do Asi na wykładzie, przytomnie zauważając, że zleciała jej kurtka z ławki): „Czy ja Ci to spadam?”
STATYSTYKA:
Prof. Węziak: „Polecam zajęcia z tą panią. Niesamowite przeżycie!”
ANGIELSKI:
Prof. Popielicka: „Anyone else who would do it in a little more compact way ‘cause some of us are a little bored right now…"
Prof. Popielicka (o vicekoordynatorze ankiety:D): “Mogłabym dwa razy być jego matką, chociaż bym niebardzo chciała.”
Prof. Popielicka: „No widać, że ten pan jest jeden chodzący kompleks. Ja go mogę zaanalizować w trzy godziny bez odpowiadania na 150 pytań.”
Prof. Popielicka (o lasce z popołudniowych): „Myślę sobie: ‘kobieto, idź ty coś zrób z tym okryciem wierzchnim i nie rozstrajaj mi tutaj moich manewrów ze studentami na temat ‘leave jackets in the szatnia’’.”
Prof. Popielicka: „Ja tu nie noszę norek i kapelusza i go nie okręcam tutaj przed państwem!”
Prof. Popielicka: „If you are an economist, or will be in the future, GOD SAVE YOU…”
Giżycko: “It declined significantly by one…dot?”
Prof. Popielicka: „Pani krzyczy, znaczy, że pani w formie.”
INNE:
(z Szymon Majewski Show, Romowy w Tłoku): Szymon: „A to Ty Ryszarda nadal karmisz piersią?”
Chylińska: „A co ja kurwa Mlekowita jestem?!”
Ew do Madzi (o dodatnim podażowym
szoku makroekonomicznym): „No, to teraz jest niedotrudnienie!”
Madź: „No! To ci, którzy są bezrobotni, powinni być robotni!”
STATYSTYKA:
Prof. Węziak: „Środek egzaminu, ktoś podnosi rękę i się pyta: ‘Czy mogłaby pani pomóc z kalkulatorem, bo właśnie kupiłem i nie wiem, jak obsługiwać?’.”